Artykuł w: Notes na 6 tygodni
Autorki: Monika Rosińska, Agata Szydłowska
Słowniczek pojęć autorstwa Moniki Rosińskiej i Agaty Szydłowskiej do wystawy Zoepolis. Dizajn dla roślin i zwierząt. Na wystawie kuratorki wraz z zaproszonymi uczestnikami i uczestniczkami pokazują przedmioty i rozwiązania, które traktują zwierzęta i rośliny jako pełnoprawne podmioty procesów projektowych, z uwzględnieniem ich potrzeb i praw.
Zoopolis
Pojęcie to wykorzystują Sue Donaldson i Will Kymlicka w wydanej w 2011 roku książce Zoopolis. A Political Theory of Animal Rights. Proponują tam nową teorię praw zwierząt, która w praktyce oznacza nadanie różnego zakresu praw obywatelskich istotom uczestniczącym w ludzko-zwierzęcej wspólnocie politycznej. Donaldson i Kymlicka wyróżniają trzy moralne perspektywy, w ramach których dochodzi do utrzymania status quo wykluczającego nadanie politycznej podmiotowości zwierzętom. Pierwszy dyskurs dobrostanu zwierząt zakłada, że można je traktować instrumentalnie pod warunkiem, że zapewni się im godne warunki życia i śmierci. Drugi, ekologiczny, przedkłada całościowe ekosystemy nad życie indywidualnych gatunków i osobników. Trzeci, czyli dyskurs praw podstawowych, skupia się na prawach negatywnych (prawo do niecierpienia, do niebycia czyjąś własnością i niebycia torturowanym) i zaniedbuje prawa pozytywne (powinności, jakie my – ludzie – mamy wobec zwierząt: prawo do swobodnego zamieszkiwania oraz do bycia uwzględnianym w procesie projektowania miast, dzielnic, budynków itp.). Nowa rama moralna zakłada upolitycznienie praw zwierząt, a w konsekwencji radykalną transformację ludzko-zwierzęcych relacji. Niektóre grupy zwierząt powinny stanowić autonomiczne wspólnoty żyjące z dala od człowieka oraz posiadać nienaruszalne prawo do swego terytorium. Inne, czyli zwierzęta graniczne (a więc ani w pełni dzikie, ani udomowione; te, których obecność jest przez ludzi akceptowana, ale które nierzadko traktowane są jako szkodniki w mieście) powinny otrzymać status rezydentów, a ich interesy należałoby uwzględniać we wspólnocie politycznej. Zwierzętom udomowionym, z którymi łączy nas wielowiekowa wzajemna zależność, powinny przysługiwać pełne prawa obywatelskie. Zoopolis – polityczna wspólnota ludzi i zwierząt – charakteryzuje się moralnym obciążeniem i skomplikowaniem, i dlatego musi opierać się na szacunku wobec innych gatunków oraz skutecznej ochronie ich interesów.
Niesforne krawędzie: grzyby
Każdy zbieracz grzybów zna zasadę, że aby je znaleźć, powinien udać się w miejsce, gdzie były one poprzednio. Grzyby przypominają nam o roli zbiegu okoliczności i ślepego trafu, przestrzegają przed ułudą pewności i kontroli. Według amerykańskiej antropolożki Anny Tsing nieprzewidywalne i wyjęte spod ludzkiego nadzoru życie grzybów to dar. Ich niejednoznaczny status w królestwie natury podobny jest do pozycji kobiet wśród członków rasy ludzkiej. Zarówno grzyby, jak i kobiety reprezentują nieimperialny model zamieszkiwania i kolonizowania przestrzeni.
Z perspektywy grzybów, z „niesfornych krawędzi” (unruly edges), jak nazywa miejsce, które „zamieszkują” fungi, znacznie wyraźniej widać reguły władzy, ucisku i kontroli, według których funkcjonuje globalne centrum kapitalizmu. Grzyby reprezentują obrzeża imperium, gdzie ujawniają swoją moc międzygatunkowe zależności i wzajemne relacje. Podobno gdy upadł ZSRR, mieszkańcy Syberii w obliczu rozpadu znanego porządku i w obawie przed nadchodzącym głodem oraz biedą udali się do lasów zbierać grzyby. A wcześniej, kiedy w 1945 roku na Hiroshimę spadła bomba atomowa, to grzyby matsutake* jako pierwsze wyrosły na ziemi skażonej radioaktywnymi odpadami. Fungi stają się więc poręczną metaforą przetrwania – także ludzkiego. Dzięki nim witalność, energia i wola życia uwidaczniają się pomimo trudnych, prekarnych warunków panujących w kapitalizmie. Stanowią także pretekst do badań nad potencjałem ruin środowiska naturalnego, które wszyscy zamieszkujemy. Wczuwając się w perspektywę tych małych, nieoczywistych stworzeń świata organicznego, można także snuć nowe historie o nieoczywistej i złożonej relacji człowieka z naturą, pozbawione już oświeceniowego założenia o jego wyjątkowości.
Matsutake to dzikie grzyby często rosnące na terenach zniszczonych przez człowieka. Podobnie jak szczury, szopy pracze i karaluchy są w stanie przeżyć ekologiczną katastrofę spowodowaną ludzką działalnością. Nie są przy tym szkodnikami – pomagają żywić drzewa, dzięki czemu nowe lasy wyrastają w miejscach ekologicznego rozkładu. W Japonii matsutake stanowią wykwintny i drogi rarytas.
Ruiny
Ruiny, ulegające rozkładowi pod wpływem czasu konstrukcje stworzone przez człowieka, pozwalają dzikiej przyrodzie wrócić do miasta i tworzą nowe ekologiczne enklawy. Same w sobie stanowią symbol nieuniknionych procesów niszczenia, erozji i odbudowy. W książce Industrial Ruins Tim Edensor pokazuje, w jak różne sposoby rośliny i zwierzęta zagospodarowują postindustrialne ruiny. Przy ich udziale w sposób spontaniczny, oddolny i pozbawiony ludzkiej interwencji powstają nieoczywiste formy domowości, zabawy i rozrywki, a nawet przestrzenie wystawiennicze dla sztuki. Zrujnowana materialność, nadmiar nieprzydatnych rzeczy i wszechobecne śmieci kreują nowe afordancje przedmiotów. Co więcej, ruiny stanowią naturalne rezerwaty – dzikie rośliny nie są tam niszczone pestycydami, ptaki mogą swobodnie budować gniazda, a zwierzęta znajdują w nich nowy dom. W postindustrialnych ruinach zasiedlonych przez dzikie rośliny, zwierzęta i osoby wykluczone uobecnia się eksperyment nowej międzygatunkowej zbiorowości, której aktorzy negocjują jej kształt bez odniesienia do utrwalonych przestrzenno-czasowych i estetycznych wzorców funkcjonowania współczesnego miasta.
Response-ability
Odpowiedzialność rozumiana jako zdolność do udzielenia sensownej odpowiedzi, reakcji, uwzględnienia czyjejś perspektywy. Architektura i dizajn projektowane z myślą o aktorach nieludzkich mogą stać się narzędziami pozwalającymi udzielić „odpowiedzialnej odpowiedzi” na transgatunkową odmienność. Mogą nie tylko uwzględnić specyfikę poszczególnych gatunków i warunków, w jakich one żyją, ale też zbadać, jakie zmysły u nich dominują oraz jak widzą i rozumieją świat. Architektura i dizajn jako narzędzia udzielania takiej odpowiedzi powinny przyciągać różne formy życia w celu stworzenia transgatunkowych eksperymentalnych wspólnot w przestrzeni.
Edward Dodington w pracy How to Design with the Animal. Constructing Posthumanist Environments wprowadza posthumanistyczną perspektywę do projektowania architektury i dizajnu poprzez (1) etyczny (nie tylko projektowo-formalny) postulat zmniejszania przestrzennego i cielesnego dystansu między gatunkami oraz (2) tworzenie eksperymentalnych przestrzeni międzygatunkowej kohabitacji w nierzadko ekstremalnych warunkach przyrodniczych. Krótko mówiąc, zadaniem architektury i dizajnu jest projektowanie dla szeroko rozumianego życia międzygatunkowego. Poprzez tworzenie użytecznych „struktur”, które stanowią przedłużenie i materializację procesów już zachodzących w środowisku naturalnym, architektura i dizajn powinny mieć na celu ożywienie i animację relacji między gatunkami. Sue Donaldson i Will Kymlicka przywołują również ogromne znaczenie szacunku rozumianego szeroko, jako spoglądanie ze wzajemnością i konstytuowanie polis oraz jako powinności wynikające ze wzajemnych ludzko-zwierzęcych relacji.
Całość do przeczytania na stronie Notesu na 6 tygodni: http://notesna6tygodni.pl

